Biegi górskie stały się popularne nie tylko ze względu na trudność jaką się wyróżniają niezależnie od dystansu, ale również kluczowe są tu widoki, dla których wielu biegaczy decyduje się podjąć tak dużego wyzwania. Jednak zanim ruszą oni na malowniczą trasę, musi zostać przez organizatorów starannie wytyczona i dobrze zaplanowana, a także przemyślana w razie nieprzewidzianych zdarzeń - takich, jakie nam przytrafiły się rok temu. Powalone przez silny wiatr drzewa uniemożliwiły bowiem pokonanie jednego z odcinków półmaratonu. Od czego więc zależy, którędy odbywa się bieg?

Zanim wyruszamy w teren należy dokładnie przeanalizować mapę okolicy, w której bieg chcemy zorganizować. Wiedząc, gdzie zlokalizowany jest start i meta zmniejsza to obszar, który poddajemy analizie pod kątem szlaków górskich, ewentualnych miejsc na punkt odżywczy i dojazdu do niego, a przede wszystkim kierujemy się zdrowym rozsądkiem. Trasa nie może być zbyt niebezpieczna lub wytyczona całkiem poza szklakami, bo utrudnia to w znacznej mierze znakowanie przed zawodami. Efektem czego mogą być zgubienie trasy przez zawodnika czy trudna dostępność do niego w razie potrzeby. Gdy z pomocą specjalnych map wyznaczymy potencjalną trasę i zmierzymy jej długość, skracamy lub wydłużamy w zależności od potrzeby. Dopiero po tym zabiegu ruszamy w góry. Nie zawsze to, co udało się osiągnąć na mapie przekłada się na rzeczywisty stan przyrody, bo jak wiadomo - ona rządzi się swoimi prawami. Trzeba wówczas zmienić szlak, jeśli jest dostępny i prowadzi podobną trasą do mety lub jakiś dłuższy odcinek całkiem zmodyfikować. Dopiero w dniu zawodów mamy 100% gwarancję, że trasa jest w dobrym stanie, bo deszcz czy wiatr mogą pokrzyżować plany..

Oby w tym roku pogoda znów nam sprzyjała,  a góry będą dla nas i Was łaskawe :) Do zobaczenia w lipcu!

Organizatorzy